Tag: kawa
Kawa po turecku
Witam! Poniżej wklejam przepis na kawę po turecku, zaczerpnięty z pewnej aukcji na allegro. Co wy na to? Zapraszam do komentowania :D! Chodzi mi o wasze pomysły na to, jak robić taką kawę "po niewidomemu"? Czy ktoś kiedyś taką pił? A oto przepis: Jak parzyć turecką kawę? Będziesz potrzebować tygielka do kawy, łyżki, cukru i… Czytaj dalej Kawa po turecku
Byłam na kawce z mamunią i babunią :D!
Nareszcie!… Byłam na kawie i z tego powodu się niezmiernie cieszę. Relację zdam jednak we wpisie głosowym. Zobaczcie więc sami!
Kawa
To jeszcze z czasów, jak koty były u mnie
I znowu „dobranoc”, czyli podsumowanie dnia
Moje dzisiejsze śbiadanie
Dziś na śniadanie jadłam jajecznicę z dwóch żółtek z podduszanymi warzywami (papryka, cebula i pieczarki), robioną na smalcu ze skwarkami, wykonanym przez babcię (1 czubata łyżeczka tego smalcu). Następnie wypiłam kawę "chi cafe classic" doktora Jacobsa z 2 łyżeczkami serka mascarpone i olejem kokosowym (doprawiłam cukrem kokosowym i spirytusem, bo za dużo mi się chlapnęło… Czytaj dalej Moje dzisiejsze śbiadanie
Dzisiejszy sen
Dziś śniło mi się, że ktoś na naszym osiedlu miał wariant delta koronawirusa. Było to jakieś dziecko. ObserwObserwowałam tę scenę. Najpierw byłam na dworzu i tam się właśnie dowiedziałam. Potem znalazłam się w domu tego dziecka. Pokazane było, że dziecko dostało antybiotyk. Jego rodzice stwierdzili, że jest za mało samodzielny, że wszystko muszą mu pod… Czytaj dalej Dzisiejszy sen
Kawa po turecku w moim wykonaniu
Nie wiem, czy zasługuję ona na miano kawy po turecku, bo tamtą robi się z cukrem, a ja robiłam ją bez cukru, a nawet bez erytrytolu. W tym przepisie, który znalazłam, była jednak możliwość robienia jej bez cukru. A oto i on:https://www.youtube.com/watch?v=V3g7adB6HlU Nie dawałam tam jednak przypraw ani cukru i gotowałam "na ucho". Trzeba jednak… Czytaj dalej Kawa po turecku w moim wykonaniu
Niespodziewane spotkanie w galerii
Nie myślałam, że tak będzie, bo zostałam mile zaskoczona, a było to tak: Moja mama chciała, żebyśmy z nią razem pojechały do galerii "Mazowia", znajdującej się na drugim końcu miasta, bo chciała sobie coś kupić. Pojechałyśmy więc wszystkie – ja, ona i babcia. Dobrze się złożyło, bo ja akurat miałam ochotę na lody, a mama… Czytaj dalej Niespodziewane spotkanie w galerii