Jak pisałam – to moja pierwsza zupa w życiu, którą sama ugotowałam. Najpierw podam przepis, a potem podzielę się wrażeniami, jak się robi zupę po raz pierwszy mnie jako osobie niewidomej i zielonej w tym temacie :D. Powiem tylko tyle, że wyszła bardzo smaczna i, co najważniejsze – lekkostrawna. A zrobiłam ją z tego, co… Czytaj dalej Zupa „comisięnawinie” – przepis
Autor: pajabier444
Film „Pasja” – moje wrażenia i przemyślenia
Obejrzałam go i jestem wstrząśnięta :(. Jak można kogokolwiek, chociażby był to największy typ spod ciemnej gwiazdy tak męczyć – kara ukrzyżowania. A to jeszcze bardziej wstrząsa człowiekiem, kiedy wie, że męczą kogoś niewinnego, kto czyni dobro – uzdrawia chorych, przebacza innym, którzy zgrzeszyli, dla każdego ma dobre słowo. No, ale ten "ktoś", w tym… Czytaj dalej Film „Pasja” – moje wrażenia i przemyślenia
Co robiłam wczoraj?
Opiszę to w punktach, ale powiem tylko, że miałam, jak zwykle zresztą, bardzo pracowity dzień :D, a mianowicie: 1. Dokształcałam się z zakresu dietetyki i medycyny naturalnej – sprawdzałam swoją skrzynkę pocztową, jak to zwykle zresztą robię, a tam mam zaprenumerowany newsletter poczty zdrowia, gdzie są zawarte informacje z zakresu najnowszych odkryć medycyny naturalnej. Przeglądałam… Czytaj dalej Co robiłam wczoraj?
Q and a
Zapraszam do zadawania pytań :D.
Najważniejsza jest rodzina
Tak myślę. Bo niby kto nam daje ciepło, jak nie rodzina?… Rodzina to przecież pierwsi ludzie, z którymi się stykamy. To zwykle tam stawiamy pierwsze kroki w dziedzinie socjalizacji. I możemy im pomagać, kochać ich… Co z tego, że się kłócimy?… Wszędzie są kłótnie, a, jak by ich nie było, to by było nudno, ale,… Czytaj dalej Najważniejsza jest rodzina
O tym, jak przechodziłam koronawirusa, a wraz ze mną cała rodzina
Tak, tak. To się stało na tydzień przed wielkanocą, ale nie byliśmy na kwarantannie,, bo się nie badaliśmy. Raczej bardziej po objawach to zostało odkryte. A zaczęło się w sumie jeszcze wcześniej, bo, prawdopodobnie załapaliśmy to od naszego wujka, który miał tego wirusa, a właśnie tydzień wcześniej, niż to się stało, byliśmy u nich, bo… Czytaj dalej O tym, jak przechodziłam koronawirusa, a wraz ze mną cała rodzina
Koronawirus – moja interpretacja nazwy
A więc – do dzieła – koronawirus, jak sama mazwa wskazuje, oznacza ukoronowanie boskości w nas, a to dlatego, że jest to tak inteligentny twór, że atakuje ludzi, którzy są słabi, bo nie dbają o siebie – są zestresowani, przemęczeni pracą itd. Wcześniej o tym pisałam, jacy są – po prostu nie ma dzisiaj ludzi… Czytaj dalej Koronawirus – moja interpretacja nazwy
Wkurza mnie
Tak, jak w tytule – trochę sobie ponarzekam na pewne zachowania ludzi, które mi się nie podobają, a są to: Ich narzekanie na leki, że to i to im nie pomogło, podczas, gdy ci sami ludzie nie dbają o własne zdrowie – imprezują za dużo, uganiają się za pieniędzmi (praca na parę etatów), żrą w… Czytaj dalej Wkurza mnie
Przepis na dobry omlet
To moje dzisiejsze śniadanie zaraz po kawie :D. Robiłam omlet po raz drugi, tym razem z mąką – wcześniej robiłam na słodko, dzisiaj na słono i wyszedł pyszny :D. Podaję przepis. Składniki: – 4 jajka (1 całe i 3 żółtka), – 1 łyżeczka masła do środka omletu + 2 łyżki masła do smażenia, – łyżeczka… Czytaj dalej Przepis na dobry omlet
Olej z lnianki
właśnie go dzisiaj jadłam w sałatce z pomidorami, szczypiorkiem i sałatą rzymską :D. Kupiłam go na allegro, żeby spróbować, bo wiele dobrych rzeczy o nim słyszałam: że zawiera wartościowe kwasy tłuszczowe – jedno i wielonienasycone, że obniża poziom złego cholesterolu, że, ze względu na wspomniane wyżej kwasy tłuszczowe, działa też dobroczynnie na nasz układ nerwowy,… Czytaj dalej Olej z lnianki